Już 11 maja startuje kolejna, 19. edycja ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej „Dzień Bez Śmiecenia”, organizowanej przez Rekopol. W tym roku zyskuje ona szczególny, symboliczny głos – głos środowiska wodnego. Hasło kampanii „Daj im żyć!” to nie tylko emocjonalny apel. To konkretne wezwanie do działania dla dobra przyrody i człowieka. Z jednej strony – realna ochrona wodnych i morskich organizmów, których życie zagrożone jest przez pozostawione na plażach i w wodzie odpady. Z drugiej – dla odpadów – jeśli zostaną prawidłowo posegregowane, drugie życie w procesie recyklingu, oszczędzanie zasobów i energii.
Dajmy im żyć, i sobie – czyste morze to wspólny dom nas wszystkich
Rzeczywistość pokazuje, że wiele odpadów nie trafia do odpowiednich koszy czy worków. Zamiast tego trafiają do wody – rzek, morza, jezior, a nawet do kanalizacji. Przez brak prawidłowego postępowania z odpadami nie pozwalamy zwierzętom żyć w ich naturalnym środowisku. Nasze odpady zamiast stać się surowcem wtórnym, kończą jako niebezpieczne śmieci.
Właśnie dlatego, w tym roku po raz pierwszy do grona partnerów merytorycznych kampanii dołączyli eksperci Fundacji Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego (FRUG) we współpracy ze Stacją Morską im. Prof. Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie. Ich wiedza i zaangażowanie w ochronę wodnej fauny i flory pozwalają nam spojrzeć głębiej – dosłownie i w przenośni – na to, co dzieje się z odpadami, które trafiają do wód, w tym do Bałtyku.
Zgodnie z dokonanym pomiarem zaśmiecenia plaż tworzywa sztuczne stanowią 80-85 proc. odpadów w środowisku morskim w Unii. Przy czym artykuły jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych stanowią 50 proc., a przedmioty związane z połowami – 27 proc. całości odpadów w środowisku morskim.
Latem przeważają odpady zmieszane – nie można ich recyklingować
Między majem a wrześniem, gdy plaże i nadmorskie miejscowości tętnią życiem, dramatycznie rośnie ilość odpadów. W 2024 roku w Helu z samych tylko śmietniczek miejskich w tym okresie zebrano ponad 138 ton odpadów. To niemal 80 proc. całorocznej masy! W tym samym czasie z nieruchomości niezamieszkałych, czyli głównie sklepów, punktów usługowych i lokali gastronomicznych, odebrano ponad 366 ton odpadów zmieszanych. Nie da się ich poddać recyklingowi.
To właśnie w sezonie turystycznym dochodzi najczęściej do niewłaściwego pozbywania się odpadów – porzucone butelki, opakowania po lodach, plastikowe reklamówki… Część z nich zamiast do pojemnika, trafia prosto na plażę lub do morza.
Problemy sieci kanalizacyjnych
Okazuje się, że dużym problemem stają się również odpady wrzucane do sieci kanalizacyjnej. W Warszawie tylko w czasie jednej doby trafia tam 11 ton śmieci! Do najczęściej wyrzucanych odpadów do kanalizacji należą środki higieny osobistej, np. nawilżane chusteczki, patyczki higieniczne, tampony, podpaski, waciki, resztki jedzenia, zużyty olej, resztki materiałów budowlanych, leki.
Do sieci trafiają także drobne przedmioty codziennego użytku, jak telefony komórkowe, monety, portfele, biżuteria, klucze. Czasami, przez przypadek, trafiają tam także mniej typowe rzeczy. Stołeczni kanalarze znaleźli np. elementy starej wersalki, ramę od roweru, broń, łopaty, a nawet kajak.
O co chodzi w Dniu Bez Śmiecenia?
Dzień Bez Śmiecenia wskazuje, jak ogromną różnicę robi prosta czynność – właściwa segregacja odpadów.
– Odpady odpowiednio posegregowane przestają być zagrożeniem, a stają się wartościowym surowcem wtórnym. Aluminiowa puszka, jeśli trafi do recyklingu, oszczędza tyle energii, ile potrzeba by zasilić telewizor przez 3 godziny! A jeśli trafi do morza – może zalegać tam nawet 200 lat, powoli zatruwając wodę – tłumaczy Izabela Grabowska z Rekopolu.



