Każda butelka zwrotna w Polsce napełniona powtórnie trafia na rynek ok. 9-10 razy. Ślady zużycia na butelkach nie mają wpływu na jakość ich zawartości. Świadczą jedynie o prośrodowiskowym podejściu konsumentów. Czy system kaucyjny może zaburzyć funkcjonujący obecnie system dobrowolnych zwrotów szkła? Czy coś się dla nas, konsumentów zmieni po 1 października?
Zwrotne butelki szklane są tak zaprojektowane, żeby wytrzymać nawet 30-40 rotacji. Ich szkło jest grubsze, wytrzymałe na warunki transportowe, na wiele cykli mycia. To nie jest to samo szkło co jednorazowe, które po jednorazowym użyciu trafia do stłuczki.
– Ta butelka może krążyć wiele razy i nam zależy na tym, żeby krążyła jak najwięcej. Przecież każda dodatkowa rotacja to jest korzyść i środowiskowa, i finansowa dla producenta – mówi w podcaście ecoekonomia.pl Bartłomiej Morzycki ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.
Od początku października w Polsce zacznie obowiązywać system kaucyjny. Obejmie także butelki szklane. Na razie nie wiadomo jednak do końca jak z nimi będziemy postępować – co do zasady system koncentruje się na opakowaniach jednorazowych, zatem butelki wielorazowe być może będą wymagać specjalnego traktowania.
– Opakowanie zwrotne ma zupełnie inną funkcję niż opakowania jednorazowe. Musimy te dwie kwestie bardzo precyzyjnie rozdzielić. W toku prac nad ustawą kaucyjną nie do końca się to udało niestety. Natomiast jak mówimy o budowie systemu kaucyjnego w Polsce, to mamy na myśli stworzenie czegoś nowego dla opakowań przede wszystkim jednorazowych po to, żeby nałożyć na nie kaucję i w ten sposób zachęcić konsumenta do jej odzyskania. Jeśli chodzi o opakowanie wielokrotnego użytku, takie jak butelka szklana, cykl jego życia jest całkowicie inny. Celem nie jest zebranie po to, żeby wywieźć na stłuczkę i przetworzyć w hucie szkła. Celem jest odzyskanie do ponownego użycia – wyjaśnia Bartłomiej Morzycki.
Więcej w podcaście ecoekonomia.pl.



