Szkło to jeden z najprostszych odpadów do segregacji. Trudno pomylić opakowanie szklane z innym surowcem. Tymczasem prawidłowa segregacja butelek czy słoików sprawia Polakom bardzo wiele problemów. O tym, w jaki sposób można unikać błędów oraz co każdy z nas powinien robić, aby do recyklingu trafiało jak najwięcej szkła opowiada w podcaście ecoekonomii Anna Kamińska z Rekopolu, współtwórczyni kampanii Szkło Must Go On.
Szkło jest prostym odpadem do segregacji – wystarczy zapamiętać tylko jedną zasadę: do zielonego pojemnika wyrzucamy szkło opakowaniowe, czyli butelki, słoiki, zarówno po żywności i kosmetykach oraz szklane flakony po perfumach – mówi Anna Kamińska.
Jak wynika z badań, tylko 50-60 proc. wprowadzanych na polski rynek rocznie opakowań szklanych trafia do recyklingu. Jedną z przyczyn tak niskich wartości jest zła segregacja w domach. Brakuje nam motywacji do segregowania odpadów. Ponad 50 proc. Polaków przyznaje, że wie, jak segregować odpady szklane, ale im się po prostu nie chce. Co więcej, wciąż wierzymy w mit jednej śmieciarki i jednego miejsca, gdzie trafiają wszystkie odpady.
To jak podnieść tę motywację? Przede wszystkim trzeba cały czas mówić, że warto segregować, że szkło jest bardzo cennym surowcem i może być przetwarzane w nieskończoność.
Staramy się pokazywać ludziom, że segregacja ma sens. Z badań wynika, że wciąż nie wiemy, co się dzieje z odpadami, jak je posegregujemy w domu. Stąd też brakuje nam motywacji, żeby je odpowiednio segregować. W kampanii pokazujemy cały cykl życia produktów – mówi Anna Kamińska.



