Zrozumieć cel OZE

OZE, zielone inwestycje, OZE w UE

Po jesiennych wyborach, Polacy wciąż czekają na utworzenie rządu. W umowie koalicyjnej pomiędzy partiami, które szykują się do przejęcia władzy, znalazły się ważne deklaracje dotyczące przyspieszenia rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Dobre przygotowanie tego procesu przez nowy rząd jest kluczowe dla polskiej transformacji energetycznej. Z myślą o bezpieczeństwie dostaw energii dla odbiorców, uniezależnianiu gospodarki od importu paliw kopalnych i ochronie klimatu. Jednocześnie w październiku br. Unia Europejska przyjęła rewizję dyrektywy promującej rozwój OZE, wyznaczając nowe, wyższe cele dla wspólnoty. W najnowszym raporcie Forum Energii pt. „Zrozumieć cele OZE” przeanalizowano, w jaki sposób cele unijne przekładają się na polskie realia.

Podczas głosowania nad rewizją dyrektywy RED III Polska była jednym z nielicznych państw, które nie poparły jej przyjęcia. Dokument ten budzi niepokój, ponieważ jest precyzyjny. W dyrektywie nie wykazano konkretnych wartości procentowych dotyczących udziału OZE w poszczególnych państwach członkowskich. Jednak postawiono w niej ogólne cele transformacyjne, za którymi kryje się dążenie do zwiększania niezależności energetycznej, redukcji emisji CO2 oraz zmniejszania kosztów importu ropy, gazu i węgla.

Według najnowszych planów, do 2030 r. 42,5 proc. energii wykorzystywanej w Unii Europejskiej powinno pochodzić z OZE (z aspiracją do 45 proc.). Obecnie jest to 22 proc. Z wyliczeń Forum Energii wynika, że tak ustawiony unijny cel przekłada się na polski wkład w wysokości 31,5 proc. OZE w całej gospodarce w 2030 r.

31,5 proc. – to dużo czy mało?

W najnowszym raporcie „Zrozumieć cele OZE” wzięto pod lupę ambicje transformacyjne, które polska administracja wyznaczała w różnych dokumentach strategicznych. Przeanalizowano dokumenty, m.in. Politykę energetyczną Polski wraz z załącznikiem 3. poddanym prekonsultacjom latem 2023. A także Krajowy plan na rzecz energii i klimatu, Strategię wodorową czy Strategię dla ciepłownictwa. Z analizy wynika, że gdyby wyznaczone w nich cele zostały w pełni wdrożone, to w 2030 r. z OZE pochodziłoby… 31,5 proc. zużywanej w Polsce energii, co byłoby spójne z aspiracjami zapisanymi w unijnej dyrektywie RED III.

Wskaźnik ten nie reprezentuje jednak polskich możliwości i pozostawia nas na przedostatnim miejscu w UE pod względem rozwoju OZE do końca obecnej dekady. Tymczasem transformacja energetyczna UE nie skończy się przecież w 2030 r. Zgodnie z przyjętymi celami długoterminowymi, Unia Europejska do 2050 r. ma osiągnąć neutralność klimatyczną. Trajektoria dalszych redukcji jest przedmiotem analiz Europejskiej Naukowej Rady Doradczej ds. Zmian Klimatu, która została powołana unijnym prawem klimatycznym. W czerwcu 2023 r., Rada ta wydała rekomendacje, aby emisje netto CO2 w UE spadły o 90–95 proc. do 2040 r. Proces ustalania kolejnych celów będzie więc na agendzie kolejnej kadencji Komisji Europejskiej.

Osiąganie wyłącznie minimalnych celów przez Polskę w tej dekadzie spowoduje, że pozostaniemy w ogonie UE i w kolejnych latach będziemy musieli mocno nadganiać. Jednocześnie, jeśli przyspieszylibyśmy rozwój OZE w naszym miksie elektroenergetycznym do 70% w roku 2030, to osiągnęlibyśmy niemal 40% energii odnawialnej w końcowej konsumpcji jako kraj. Zwiększyłoby to nasze bezpieczeństwo energetyczne, zredukowało zapotrzebowanie na paliwa kopalne i ograniczyło zapotrzebowanie na uprawnienia kosztowne CO2 – zwraca uwagę Tobiasz Adamczewski, dyrektor Programu OZE w Forum Energii, współautor raportu “Zrozumieć cele OZE”.

Odpowiedni moment

Potencjał rozwoju OZE w Polsce jest ogromny. Polska może stać się na świecie przykładem w kwestii transformacji energetycznej. W szczególności dla takich krajów jak RPA czy Indonezja, które podobnie jak Polska, są mocno uzależnione od węgla i stoją przed wyzwaniem związanym z koniecznością redukcji emisji.

Przyspieszenie rozwoju źródeł odnawialnych jest niezbędne. Koszty korzystania z energii elektrycznej i cieplnej opartej na węglu są coraz wyższe. Dodatkowo polska energetyka stanie wkrótce przed widmem luki generacyjnej. Konieczne jest zaplanowanie zastępowania wyeksploatowanych bloków energetycznych innymi źródłami wytwarzania energii.

Nowy rząd, który już na etapie formowania deklaruje, że rozwój OZE jest dla niego priorytetem, musi skupić się równocześnie na przyspieszeniu rozwoju inwestycji w źródła odnawialne oraz na strategicznym planowaniu transformacji. Nie tylko sektora elektroenergetycznego, ale także ciepłownictwa, transportu i przemysłu. Teraz jest na to dobry moment. Trwa aktualizacja Krajowego Planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021–2030 oraz Polityki energetycznej Polski do 2040 r. Dokumenty te w sposób kompleksowy powinny wyznaczyć trajektorie dekarbonizacji w poszczególnych sektorach gospodarki.

Zrozumieć cele OZE: rekomendacje z raportu

Kluczowe rekomendacje wynikające z analiz przeprowadzonych na rzecz raportu „Zrozumieć cele OZE” dotyczą:

  • Wypracowania nowego Krajowego planu na rzecz energii i klimatu w szerokim dialogu, aby cele
  • transformacyjne wynikały z potencjału i potrzeb poszczególnych sektorów polskiej gospodarki.
  • Usprawnienia rozwoju OZE w sektorze elektroenergetycznym. Poprzez dalsze znoszenie bariery odległościowej dla energetyki wiatrowej, rozwój sieci i tworzenie nowych mocy przyłączeniowych.
  • Przyspieszenia elektryfikacji różnych sektorów gospodarki.
  • Stworzenia systemu wsparcia wytwarzania zielonego wodoru dla przemysłu. Wsparcie finansowe powinno być skierowane tylko tam, gdzie elektryfikacja nie jest technicznie możliwa, np. przy produkcji paliw lotniczych czy nawozów.
  • Kompleksowej analizy potencjału wykorzystania biomasy w Polsce.
  • Wzmocnienia ośrodków analitycznych (np. Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych), żeby polski rząd mógł proaktywnie analizować skutki proponowanej polityki energetyczno-klimatycznej, zanim staną się one wiążącym prawem na poziomie unijnym.

Pełen raport dostępny jest Tutaj