Tylko 1 proc. rzek w Polsce posiada dobrą jakość wody. Ponadto, nasz kraj zajmuje 24. miejsce w Europie pod względem odpływu wody na mieszkańca. Czy to zagraża polskiej produkcji żywności, w tym rolnictwu? Na to pytanie odpowiadają autorzy raportu: Uwarunkowania wodne gospodarki żywnościowej w odniesieniu do strategii „Od pola do stołu”. Raport przygotowała Fundacja Gospodarki i Administracji Publicznej oraz OEES HUB. Partnerem publikacji jest Bank BNP Paribas.
Rolnictwo i przemysł spożywczy wykorzystują wody powierzchniowe oraz wody podziemne. Ich dostępność jest kluczem do efektywności, a nawet możliwości prowadzenia tego typu działalności. Postępujące zmiany klimatu, wywołane nimi zmiany charakteru upraw i występujące regularnie susze rolnicze, skutkujące znacznym spadkiem plonów, mogą powodować, że pobór wody na potrzeby nawadniania będzie rósł.

Raport o stanie wód: 25 proc. wody zużywamy do nawodnień
Podstawowym źródłem zasilania wód powierzchniowych i podziemnych są w Polsce opady atmosferyczne. Są one typowe dla klimatu umiarkowanego, czyli relatywnie niewielkie oraz charakteryzujące się dużą zmiennością w czasie i w przestrzeni. Rejestrowany pobór wód do nawodnień w Polsce wynoszący ponad 80 mln m3 rocznie jest niewielki, ale uwzględniając opad atmosferyczny wykorzystywany w produkcji roślinnej, wówczas łącznie bezpośrednią i pośrednią ilość zużytej wody szacuje się na ok. 51 mld m3/rok , czyli 25 proc. całości wody docierającej na teren Polski w postaci opadu. Pobory wody dla przemysłu spożywczego wynoszą około 120 mln m3 . Oznacza to, że pobory wód dla rolnictwa z innych źródeł niż opad nie przekraczają 2 proc odpływu. W rozważaniach należy uwzględnić pobory nierejestrowane z lokalnych ujęć wód pod ziemnych, szacunkowo może to oznaczać od 150 do 400 mln m3 rocznie – czytamy raporcie.
W skali kraju obecne pobory wody, a nawet te prognozowane przy konieczności zwiększenia areału upraw nawadnianych, mogą być skutecznie realizowane z obiektów małej retencji czy wód podziemnych. To nie oznacza, że jest dobrze. Wielkopolska, Kujawy, województwo łódzkie i część Mazowsza to rejony w coraz większym stopniu narażone na niedobory. To właśnie na nizinnych obszarach środkowej Polski niekontrolowane pobory wód podziemnych mogą prowadzić do zakłócenia bilansu hydrologicznego. Dodatkowo mogą doprowadzić do wysychania studni i małych cieków, oraz znaczących szkód w środowisku.
W raporcie omówiono charakterystykę zasobów wodnych w Polsce, ich pobór i użytkowanie. Dokument opisuje obecne wielkości poborów wód dla przemysłu spożywczego i rolnictwa oraz prognozy uwzględniające postępujące zmiany klimatu. Publikacja przybliża strategiczne wyzwania i zagrożenia związane z produkcją rolną i przetwórstwem żywności. Ponadto identyfikuje obszary w Polsce, które mogą szczególnie ucierpieć w skutek niedoborów wód.

by


