W najpopularniejszych miejscowościach turystycznych liczba odwiedzających i ich zachowania stają się uciążliwe dla mieszkańców. Często dochodzi do napięć w społecznościach lokalnych oraz nacisków na władze tych miast, żeby ujęły się za obywatelami, a nie preferowały turystów. Trudno nie zgodzić się z mieszkańcami, że walczą o swoje prawa i możliwość spokojnego odpoczynku. Rozmawiałem z osobami żyjącymi w historycznym centrum Gdańska, czy na krakowskim Kazimierzu i ich problemy są bardzo podobne. Hałasy długo po północy, a potem od wczesnych godzin porannych. To uniemożliwia odpoczynek i sen, czyli jedno z fundamentalnych praw człowieka.
Zanieczyszczenie hałasem
W latach 2019-2020 grupa Saint-Gobain we współpracy ze Stowarzyszeniem na Rzecz Lepszej Akustyki w Budynkach „Komfort Ciszy” przeprowadziła badania poziomu hałasu w turystycznych miejscach w Krakowie. Wyniki pokazały, że na Rynku Głównym w Krakowie głośność przekraczała 70 dB, a to tyle, co głośny odkurzacz. Był to czas pandemii, kiedy liczba turystów była bardzo ograniczona. Problem zanieczyszczenia miast hałasem, który ma negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców, staje się tematem częstych dyskusji i analiz. Niektóre miasta turystyczne już podejmują działania mające na celu zmniejszenie poziomu hałasu.

Zakazami w turystów: do Dubrownika bez walizki
Dubrownik zakazuje od jesieni 2023 wnoszenia walizek do centrum miasta. Chodzi o to, że bagaż toczony po bruku generuje hałas. Ta decyzja administracyjna wydaje się dość dziwna. Szczególnie, że na tym obszarze znajdują się liczne hotele i apartamenty, a tzw. kabinówka jest podstawowym wyposażeniem turysty. Władze Dubrownika tłumaczą, że zapewnią odpowiednią logistykę i bagaże będą płynnie dostarczane do odpowiednich miejsc zakwaterowania gości. Mato Franković, burmistrz Dubrownika, ma nadzieję, że za jakiś czas w pobliżu lotniska powstanie centrum logistyczne, z którego wszystkie bagaże będą przewożone bezpośrednio pod adresy zakwaterowania turystów. To bardzo ambitny plan, który wymagać będzie sporych nakładów finansowych i perfekcyjnej organizacji.
Zakazami w turystów: prohibicja w Krakowie
Kraków też boryka się z podobnymi problemami, choć w mniejszej skali. Życie nocne nastręcza wiele problemów dla mieszkańców i władz miasta. Jednym z najbardziej uciążliwych jest hałas nękający mieszkańców długo po północy. Generują go imprezowicze bawiący się na placach, Plantach i w knajpianych ogródkach. Od 1 lipca 2023 Kraków wprowadza zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach w całym mieście w godzinach 24.00-5.30. Decyzja budzi spore emocje i dzieli mieszkańców. Dodatkowo władze tego miasta ograniczyły czas otwarcia ogródków. W dni powszednie działają one do północy, a w weekendy do godziny pierwszej. Ten sezon pokaże, czy zakazy poprawią komfort życia mieszkańców i zmniejszą poziom hałasu w historycznym centrum Krakowa.
Dwa powyższe przykłady decyzji władz pokazują starania rajców o mieszkańców. Niektóre z nich mogą się wydawać dziwne, jak zakaz wnoszenia walizek w Dubrowniku. Pytanie, czy kolejnym krokiem będzie zakaz chodzenia w szpilkach? Rodzi się jednak dużo ważniejsze pytanie: czy same zakazy administracyjne są antidotum na te problemy? Czy miejscowi włodarze nie przeceniają ich skuteczności? Jak pokazuje praktyka, wiele zakazów jest trudne do egzekwowania i szybko stają się martwe.

by


