25 października 2021

Sprzedaż świeżych produktów ekologicznych wzrośnie o 15-20 proc.

Warzywa

Sprzedaż świeżych produktów ekologicznych może rosnąć nawet o 15-20 proc. rocznie. Temu trendowi sprzyja rosnąca świadomość konsumentów, którzy są skłonni zapłacić za dany produkt więcej. O ile jest on lepszy dla ich zdrowia i środowiska. Czynnikiem ograniczającym ten wzrost mogą być za to m.in. rosnąca inflacja czy przedłużająca się niepewność związana z epidemią.

– Biorąc pod uwagę cały rynek produktów bio w naszym kraju, zdecydowaną większość stanowią produkty gotowe. Ich udział jeszcze wzrósł w czasie pandemii. Stało się tak ponieważ dystrybutorzy i sprzedawcy, niepewni sytuacji na rynku, woleli dostarczać towary, których data ważności jest dłuższa. Powinniśmy jednak dążyć do tego, żeby rynek świeżych produktów ekologicznych był jak największy, ponieważ to one wnoszą do diety najbardziej wartościowe składniki odżywcze – uważa Łukasz Gębka, prezes Farmy Świętokrzyskiej.

Ryneczek Lidla też oferuje bio

Jednym z takich sposobów jest ciągłe zwiększanie ich dostępności, choć ogólnie oferta świeżych produktów bio w polskich sklepach i supermarketach jest całkiem szeroka. Wiele zależy od sezonu oraz tego, na ile sklep jest zainteresowany takimi produktami. Na przykład, Ryneczek Lidla oferuje aż 20 produktów bio Farmy Świętokrzyskiej.

Warto zwrócić uwagę, że tak naprawdę największą barierą dla rozwoju rynku świeżych ekologicznych produktów nie jest ani dostępność, ani cena. Jest to brak ugruntowanej świadomości konsumentów. Wciąż nie do końca rozumiemy, jak bardzo różni się produkt ekologiczny od konwencjonalnego i jaką ma wartość dla naszego zdrowia. A gdyby wszyscy konsumenci mieli tę świadomość, decydowaliby się na produkty ekologiczne, bo one są po prostu zdrowsze. Żywność bez pestycydów jest czymś do czego powinna dążyć cała branża. 

Nadzieja w ekologicznych terenach rolniczych

– Na razie jednak w Polsce tylko 3,5 proc. terenów rolniczych jest ekologicznych. Nowa perspektywa unijna zakłada, że będzie ich co najmniej 25 proc. i mam nadzieję, że do tego poziomu polskie rolnictwo dojdzie jak najszybciej. Będzie to z korzyścią zarówno dla środowiska naturalnego, jak i przede wszystkim konsumenta – dodaje Łukasz Gębka.