Polskie gminy realizują tysiące projektów termomodernizacji szkół, urzędów i innych budynków publicznych dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy. Dofinansowanie sięga nawet 100 proc., a oszczędności na rachunkach za energię – 70 proc. Problemem jest jednak czas i rozbudowane procedury, które mogą zablokować część inwestycji.
Choć w mediach najczęściej mówi się o największych inwestycjach, polska transformacja energetyczna w dużej mierze toczy się poza metropoliami – w powiatach, gminach i małych miejscowościach. Samorządy realizują obecnie tysiące projektów termomodernizacyjnych finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Problemem jest jednak czas – alarmują eksperci.
Krótkie terminy i formalne bariery
Dzięki KPO do polskich gmin trafiły znaczące środki na modernizację budynków użyteczności publicznej – szkół, urzędów, przedszkoli czy komisariatów. Wsparcie może pokryć nawet 100 proc. kosztów inwestycji. Mimo dostępnych pieniędzy, największym wyzwaniem pozostają terminy oraz rozbudowane procedury.
– Projekty tego typu wymagają kompletnej dokumentacji – od audytu energetycznego, przez projekt budowlany, po pozwolenia. Sam audyt i projekt to około pół roku pracy. Jeżeli dziś gmina nie rozpocznie procesu, może po prostu nie zdążyć go przeprowadzić – ostrzega dr inż. Łukasz Adrian, kierownik projektów w Multiconsult Polska, specjalista ds. audytów energetycznych współpracujący z wieloma samorządami.
Jak podkreśla, cała procedura – od projektowania po rozliczenie środków – musi zamknąć się w niewiele ponad półtora roku. Przy skali przedsięwzięcia to bardzo mało czasu.
Oszczędności sięgające 70 proc.
Każdy proces termomodernizacji zaczyna się od audytu energetycznego. Dla samorządów to nie tylko podstawa wniosku o dofinansowanie, ale też realna ocena potencjału oszczędności energetycznych, ekologicznych i finansowych.
Najczęściej wdrażane rozwiązania obejmują ocieplenie budynków, wymianę źródeł ciepła oraz montaż fotowoltaiki. W przypadku szkół czy urzędów, które funkcjonują głównie w ciągu dnia, energia z paneli PV może być zużywana na bieżąco, bez konieczności jej odsprzedaży do sieci.
Przykładem jest jedna ze szkół w województwie wielkopolskim, gdzie roczny koszt ogrzewania i podgrzewania wody wynosił około 160 tys. zł. Po dociepleniu budynku i montażu pompy ciepła (wspieranej kotłem gazowym jedynie w czasie silnych mrozów) wydatki spadły do 30 tys. zł. Inwestycję w całości pokryło 100 proc. dofinansowania z KPO. Mimo takich efektów część gmin wciąż zwleka z wnioskami, obawiając się, że nie zmieści się w terminach.
Geotermia – niewykorzystany potencjał
Eksperci wskazują także na ogromne możliwości wykorzystania geotermii w Polsce – szczególnie na Podhalu, w pasie między Łodzią a Szczecinem oraz w centralnej części kraju.
– Mamy warunki, aby ograniczyć zużycie paliw kopalnych i zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii – mówi dr inż. Bogdan Noga, członek zarządu Multiconsult Polska odpowiedzialny za projekty z zakresu energii i przemysłu. – Nasz klimat pozwala na szersze zastosowanie geotermii w ciepłownictwie, bo przez większość roku nie ma potrzeby utrzymywania bardzo wysokiej temperatury wody w sieci – dodaje.

by


