Opakowania wielorazowe – czym są w praktyce?

Wprowadzone w ostatnich latach strategie i przepisy dotyczące przedmiotów codziennego użytku wykonanych z plastiku mają wpływać nie tylko na zmniejszenie ilości odpadów. Przede wszystkim mobilizują do zmiany nawyków. Coraz więcej mówimy o opakowaniach wielorazowych – jako konsumenci jesteśmy do nich zachęcani, a korzystanie z nich powinno być premiowane. Niestety nadal nie wszędzie takie rozwiązania są dostępne. Czym jest w praktyce ta „wielorazowość”?

Przepisy wynikające z wprowadzenia do polskiego prawa dyrektywy Single-Use Plastics, czyli tak zwanej dyrektywy plastikowej, mają zachęcać przedsiębiorców i konsumentów do korzystania z rozwiązań wielorazowych. Czasem są to zakazy – jak w przypadku stosowania słomek plastikowych. Czasem zachęty np. cenowe. Jak jednak to działa w praktyce?

Intencją przepisów SUP było zmniejszenie ilość odpadów generowanych przez konsumentów. Kontynuacją tych rozwiązań jest opublikowany już PPWR, czyli rozporządzenie dotyczące opakowań i odpadów opakowaniowych. To był ten pierwszy krok, w którym zidentyfikowano takie wyroby i opakowania, które w zasadzie mogłyby nie być potrzebne konsumentom do użytku. Są to jednorazowe plastikowe talerze, kubki, sztućce, słomki. Zrobiono przegląd i pogrupowano na te, które można w ogóle wyeliminować bądź zminimalizować ich ilość wprowadzoną na rynek. Trochę tu chodzi o zmniejszenie ilości odpadów, ale też o zmianę nawyków konsumentów – mówi w podcaście ecoekonomia.pl Marta Krawczyk z SGS Polska.

A co to tak naprawdę znaczy, że opakowanie jest wielorazowe? Opakowaniem wielokrotnego użytku jest takie, które jest zaprojektowane, stworzone i wprowadzone na rynek w taki sposób, aby możliwe było jego wielokrotne użycie do tego samego celu. Nie przez konsumenta, tylko przez przedsiębiorcę wprowadzającego (np. sklep czy restaurację).

I to jest ten kluczowy element definicji – sam cel. Czyli pudło kartonowe, które otrzymuję jako konsumentka, w którym kupuję buty od sklepu wysyłkowego, nie będzie opakowaniem wielokrotnego użytku – mówi Marta Krawczyk.

Warto też wspomnieć, że dyrektywa SUP dotyczy i wyrobów, i opakowań. O ile talerze i kubki jednorazowe, z jakiegokolwiek materiału będą opakowaniem, to już sztućce nimi nie są, są wyrobami. To trochę komplikuje sytuację interpretacyjną statusu sztućców z plastiku, które „próbują” na rynku być wielokrotnego użytku. Niestety kończą po jednym użyciu w koszu, a punkt gastronomiczny nie ma intencji ich zbierania i mycia. Takie sytuacje mają miejsce obecnie. Z drugiej zaś strony przedsiębiorcy prowadzący całe firmy związane z udostępnianiem naczyń wielorazowych z tworzyw, mają kontrole inspekcji handlowej i problemy z udowodnieniem, że ich naczynia spełniają wymagania prawne. A przepisy są niestety nieprecyzyjne. 

Więcej w podcaście.