Czy Polska jest gotowa na jego wdrożenie i czy system kaucyjny będzie bezpieczny? Rozmawiamy z Hanną Walczak z firmy GS1 Polska zajmującej się opracowywaniem i utrzymywaniem globalnych standardów zapewniających efektywną komunikację biznesową.
W zeszłym roku jeden z graczy na rynku napojów i opakowań sugerował, że idealnym rozwiązaniem, które zdecydowanie zwiększyłoby bezpieczeństwo systemu kaucyjnego byłaby tzw. „serializacja” opakowań. Na czym miałoby to polegać?
Chodzi o rozwiązanie znane z branży farmaceutycznej, czyli unikalny kod przypisany do każdego leku wydawanego na receptę , przechowywany w centralnej bazie danych. W systemie kaucyjnym pozwalałoby to śledzić drogę życia opakowania. Na przykład, jeśli ktoś wrzuciłby butelkę do maszyny kaucyjnej, system sprawdzałby jej numer seryjny – jeśli kod już był użyty, pojawiłby się komunikat o próbie oszustwa.
Brzmi innowacyjnie, ale jakie są wyzwania związane z takim rozwiązaniem?
Taki unikatowy numer dla każdego opakowania kaucyjnego należałby zapisać w kodzie dwuwymiarowym (2D), a jednym z dość istotnych problemów jest sam proces drukowania i nanoszenia tych kodów na etykiety butelek. Ponieważ kody 2D zawierają dane dynamiczne i nie da się ich „wyprodukować na zapas”, to sam proces ich generowania i nadruku musiałby zostać przeniesiony na linie produkcyjne. To z kolei wiąże się z ich modernizacją, aby nadruk był precyzyjny. W tej chwili europejskie systemy kaucyjne używają zwykłych kodów EAN, które są łatwiejsze do wdrożenia.
Czyli na razie zostajemy przy klasycznych kodach?
Tak, ale w przyszłości może się to zmienić. GS1 i Consumer Goods Forum podjęły decyzję, że od końca 2027 roku wszystkie sklepy detaliczne i hurtowe będą gotowe na odczytywanie kodów dwuwymiarowych, takich jak QR czy Data Matrix oczywiście w standardzie GS1. Operatorzy systemu kaucyjnego również powinni być na to gotowi.
Wspominała Pani o bazie danych. Jak wygląda kwestia gromadzenia informacji o opakowaniach objętych kaucją?
GS1 ma gotową bazę, którą rozbudowaliśmy o atrybuty wymagane przez system kaucyjny. Uczestnicy Systemu GS1 w Polsce, czyli ponad 46 tysięcy podmiotów, są zobowiązani do aktywowania numerów EAN w tej bazie. To zapewni wiarygodność danych. Sieci handlowe, dostawcy maszyn czy operatorzy systemu kaucyjnego mogą się do niej podłączać i korzystać z tych informacji.
Czy Pani zdaniem system kaucyjny zadziała od 1 października tak, jak powinien?
Pewnie nie będzie idealnie, ale jeśli podejdziemy do tego realistycznie i skupimy się na rozwiązywaniu problemów zamiast przewidywaniu klęsk, to system powinien działać. Sukces systemu będzie zależał od współpracy wszystkich uczestników rynku oraz sprawnej infrastruktury do zbierania opakowań. Ważna będzie edukacja konsumentów – muszą wiedzieć, które opakowania podlegają zwrotowi i w jaki sposób mogą odzyskać kaucję. To jest kluczowe, zarówno dla biznesu, jak i samych konsumentów.
Czyli kluczowa będzie komunikacja?
Tak, z punktu widzenia konsumenta, szczególnie że jesteśmy przyzwyczajeni do zwrotu butelek szklanych, ale plastikowe opakowania wciąż wymagają edukacji. Trzeba będzie zmienić również przyzwyczajenia. Pamiętajmy, że do tej pory opakowania plastikowe mieliśmy zgniatać. Od 1 października to się zmieni. Istotne będzie również, jak maszyny kaucyjne poradzą sobie z opakowaniami nieobjętymi kaucją – czy je odrzucą, czy przyjmą i poinformują użytkownika, że nie dostanie za nie zwrotu pieniędzy.
Czy mimo wyzwań jest Pani optymistką w kontekście systemu kaucyjnego?
Tak, choć mam świadomość, że czeka nas dużo pracy. Konsumenci, operatorzy, producenci – wszyscy muszą współpracować, by system działał sprawnie.

by
