Koleje Dolnośląskie ogłosiły postępowanie na prototypy taboru dwunapędowego

Warszawa, 13.01.2026 (ISBnews) – Koleje Dolnośląskie (KD) ogłosiły postępowanie w trybie partnerstwa innowacyjnego na dostawę prototypów czterech pojazdów od dwóch producentów z opcją na 14 kolejnych, podał przewoźnik. Tabor ma być napędzany dwoma systemami – zarówno z sieci trakcyjnej, jak i dowolną inną technologią. Jedynym założeniem dla drugiego rodzaju napędu ma być bezemisyjność.

"Postępowanie jest nietypowe samo w sobie, bo jego kryteria nie są ujęte w sposób klasyczny. Koleje Dolnośląskie proponują producentom pociągów partnerstwo innowacyjne, w ramach którego dwóch z nich będzie mogło dostarczyć po dwa pojazdy. Każdy z tych pociągów ma mieć minimum 120 miejsc siedzących i co najmniej trzy pary drzwi. Mają to być też pojazdy z 'klasycznym' napędem elektrycznym, a więc pobierającym prąd przez pantograf z sieci trakcyjnej. I teraz najciekawsze: dolnośląski przewoźnik podaje, że wymagane jest zastosowanie dodatkowego źródła energii takiego, jak: baterie, superkondensatory, ogniwa wodorowe i inne. W skrócie: bezemisyjne i alternatywne wobec silnika diesel" – czytamy w komunikacie.

Forma postępowania w ramach partnerstwa innowacyjnego niesie za sobą dalsze, nietypowe dla postępowań na kolei, cele. Producenci pociągów spełniający kryteria w tym postępowaniu, po podpisaniu umowy z Kolejami Dolnośląskimi będą mieli 30 miesięcy na wybudowanie co najmniej dwóch zamówionych prototypów. Następnie przez okres 12 miesięcy wspólnie: producent i przewoźnik będą go testować na dolnośląskich trasach, podano także.

"W ostatnich latach dostęp do kolei na Dolnym Śląsku odzyskało blisko ćwierć miliona osób. Jednak nie wszystkie linie odbudowywane w województwie są zelektryfikowane, dlatego musimy znaleźć rozwiązanie, ponieważ transport w Unii Europejskiej odchodzi od pojazdów spalinowych. Koleje Dolnośląskie znalazły sposób na to, by przetestować nowe technologie, w tym wodorowe, i za kilka lat mieć ogromne doświadczenie w zakresie nowoczesnych rozwiązań" – powiedział wicemarszałek województwa dolnośląskiego, odpowiedzialny m.in. za kolej, Michał Rado, cytowany w materiale.

"Kryteriami oceny pojazdów będą koszty utrzymania, współczynniki niezawodności i efektywności. Takiego postępowania w historii kolei w Polsce jeszcze nie było, a spora grupa naszych pracowników spędziła nad tym postępowaniem wiele miesięcy, wypracowując w efekcie najlepsze możliwe rozwiązanie" – dodał prezes KD Damian Stawikowski.

Gdy testy zostaną zakończone, a ocena rozwiązań opublikowana, przewoźnik będzie mieć otwarte ścieżki na zamówienie kolejnych, najlepiej ocenianych z postępowania pojazdów. Łącznie park taborowy spółki, dzięki temu postępowaniu, może wzrosnąć o 18 pociągów, dwa prototypowe od jednego producenta i 16 od drugiego – jeśli przewoźnik zdecyduje się na pełną opcję w zamówieniu, czytamy dalej.

"Po polskich torach w ruchu pasażerskim w tej chwili jeżdżą pociągi wyłącznie z napędem elektrycznym lub spalinowym. Kilku przewoźników korzysta również z jednostek z tymi dwoma systemami jednocześnie. Nikt w ruchu pasażerskim nie korzysta jednak z rozwiązań ogłoszonych w postępowaniu Kolei Dolnośląskich. Nie są to jednak rozwiązania nieznane w Europie: pociągi bateryjne zamówili już Duńczycy czy Chorwaci, a testują Czesi – w Kraju Morawsko-Śląskim, a więc tuż za granicami województwa śląskiego. Natomiast pociągi z napędem wodorowym testowane były przez Niemców, Francuzów czy Hiszpanów" – napisał przewoźnik.

Ogłoszenie o postępowaniu zostało już wysłane do Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej i zostanie w nim opublikowane w ciągu najbliższych godzin, zakończono w informacji.

Koleje Dolnośląskie SA zostały utworzone przez samorząd województwa dolnośląskiego w celu zapewnienia sprawnego systemu kolejowej komunikacji regionalnej. 

(ISBnews)