Rynek fotowoltaiki w Polsce rozwija się dynamicznie, a to rodzi coraz większe wyzwania w zakresie bezpieczeństwa. Obecnie całkowita moc zainstalowana przekracza 22 GW, a nadchodzące regulacje spowodują dalszy wzrost inwestycji. Nowelizacja dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (EPBD) wprowadza obowiązek montażu paneli PV na dachach budynków publicznych oraz nowych obiektów mieszkalnych. Zaostrzeniu ulegają również wymagania dotyczące planowania, dokumentacji technicznej i nadzoru nad instalacjami OZE.
Zgodnie z nowelizacją EPBD, od 2026 roku wszystkie nowe budynki publiczne i komercyjne o powierzchni powyżej 250 m² będą musiały być wyposażone w instalacje PV, o ile nie ma ku temu przeciwwskazań technicznych. W odpowiedzi na te zmiany i rosnącą świadomość dotyczącą bezpieczeństwa, coraz więcej właścicieli obiektów wdraża zaawansowane systemy diagnostyczne wspierające zarządzanie ryzykiem. Choć statystycznie dachowe instalacje PV są mało awaryjne, nawet pojedyncze przypadki pożarów wymuszają wdrażanie rozwiązań umożliwiających szybką identyfikację nieprawidłowości i działania prewencyjne.
Diagnostyka predykcyjna – fundament bezpieczeństwa
Z danych Państwowej Straży Pożarnej wynika, że w latach 2018–2021 wśród 411 zdarzeń z udziałem instalacji PV aż 75 proc. stanowiły pożary. W niemal połowie przypadków (47 proc.) przyczyną były wady urządzeń domowych lub nieprawidłowa eksploatacja, w tym błędna obsługa instalacji elektrycznej². Choć w skali całego rynku to niewielki odsetek, ryzyko incydentu pozostaje istotne – zwłaszcza w świetle obowiązku instalacji PV w obiektach publicznych i komercyjnych.
– Dziś instalacja fotowoltaiczna nie może być traktowana jako odizolowany komponent. To element złożonej infrastruktury technicznej budynku, który musi podlegać bieżącemu nadzorowi. Kluczowe jest monitorowanie takich parametrów jak temperatura złącz, mikroprzeciążenia, charakterystyki pracy falowników czy anomalie napięciowe. W praktyce najczęstsze awarie mają charakter zewnętrzny – dlatego stale monitorujemy nasze instalacje, by minimalizować ryzyka eksploatacyjne i zapewnić ich niezawodność – mówi Marek Winsczyk, dyrektor kontraktów ENGIE Elektromontaż.
Dane i zarządzanie ważniejsze niż technologia
Energia produkowana z PV na potrzeby własne to krok w stronę niezależności energetycznej i niższych kosztów operacyjnych. Jednak wraz ze wzrostem udziału fotowoltaiki w miksie energetycznym, rośnie odpowiedzialność za jej bezpieczną integrację z infrastrukturą budynków. Choć większość instalacji PV działa bezawaryjnie, jak każde urządzenie elektryczne wymagają one regularnych przeglądów, konserwacji i monitoringu.
W najbliższych latach – w związku z wymogami regulacyjnymi i presją na zwiększanie efektywności – rynek PV będzie się dalej profesjonalizował. Integracja danych, automatyzacja diagnostyki i podejście predykcyjne staną się standardem nie tylko dla dużych operatorów, ale także dla właścicieli obiektów komercyjnych i publicznych. Ostatecznie to nie technologia, lecz sposób zarządzania nią zdecyduje o bezpieczeństwie i niezawodności instalacji fotowoltaicznych.

by


