Maleją inwestycje w projekty gospodarki niskoemisyjnej

inwestycje w projekty gospodarki niskoemisyjnej
inwestycje w projekty gospodarki niskoemisyjnej

Mimo znacznych środków dostępnych na inwestycje największe spółki z sektora energetycznego i wydobywczego na świecie przeznaczają coraz mniej kapitału na projekty związane z gospodarką niskoemisyjnąw – wynika z raportu firmy doradczej Bain & Company. Powodem jest niska rentowność zielonych inwestycji, niepewne otoczenie regulacyjne oraz brak odpowiednich technologii.

Firmy z sektora ropy i gazu przeznaczyły na inwestycje w projekty niskoemisyjne 43 proc. kapitału w 2022 roku. Takie wnioski płyną z analizy Bain & Company obejmującej 75 największych spółek z branży. W 2018 r. odsetek ten wynosił 58 proc. Również sektor wydobywczy odnotował spadek w tym obszarze do 44 proc. z 56 proc. Oba sektory większość kapitału przeznaczają na wypłaty dywidendy oraz skup akcji. Jedynie firmy z sektora usług komunalnych zwiększają udział nakładów inwestycyjnych – obecnie wynosi on 83 proc. 

– Jak pokazują nasze analizy, pozyskanie finansowania na zielone inwestycje nie stanowi dla większości firm większego problemu, jednak pod znakiem zapytania jest sens ekonomiczny tych projektów. Także możliwość sprawnego zastąpienia nimi tradycyjnych technologii – mówi Marcin Szczuka, partner Bain & Company.

Inwestycje w projekty gospodarki niskoemisyjnej: niestabilne przepisy i niska rentowność projektów

W badaniu Bain & Company, menedżerowie firm z analizowanych branż jako główny powód ograniczania nakładów inwestycyjnych podają niską rentowność projektów. Ponad trzy czwarte ankietowanych (78 proc.) uważa, że największą przeszkodą w rozwijaniu zielonych inwestycji jest niechęć konsumentów do ponoszenia wyższych kosztów związanych z zastosowaniem technologii przyjaznych środowisku. Utrudnia to skalowanie projektów i osiągnięcie odpowiednich stóp zwrotu. 

Na drugim miejscu podano niestabilne przepisy i brak wsparcia ze strony rządów. Taką odpowiedź wskazała ponad połowa ankietowanych (56 proc.). Natomiast 36 proc. zwróciło uwagę na brak odpowiednich rozwiązań technologicznych – są one na zbyt wczesnym etapie rozwoju. Zaledwie 19 proc. ankietowanych wskazało, jako przyczynę ograniczania inwestycji, brak kapitału.

– Konsumenci są zaniepokojeni zmianami klimatycznymi, ale jednocześnie nie chcą płacić choćby minimalnie wyższych rachunków za energię elektryczną czy paliwo – dodaje Marcin Szczuka.  Podobnie jak firmy z sektora energetycznego i wydobywczego oczekują, że to rządy znajdą metody na efektywne wsparcie dekarbonizacji. 

Obawy dotyczące kształtu przyszłych regulacji wyrażają szczególnie firmy paliwowe z Europy. W porównaniu do ubiegłego roku odsetek ankietowanych, którzy upatrują powód opóźnień w rozwijaniu projektów niskoemisyjnych w niepewności regulacyjnej, wzrósł niemal dwukrotnie do 61 proc. z 36 proc.

Neutralność klimatyczna dopiero w 2057 roku?

W efekcie ograniczania zielonych inwestycji tempo dekarbonizacji może spadać w najbliższych latach, twierdzą eksperci Bain & Company. Jednak po 2030 roku, wraz z rozwojem nowych technologii, prace nad obniżeniem śladu węglowego powinny przyspieszyć. Neutralność klimatyczna zostanie osiągnięta w 2057 roku.

Do końca tej dekady przedstawiciele sektora wiążą największe nadzieje z rozwojem odnawialnych źródeł energii. Także sztucznej inteligencji i digitalizacji oraz budowy magazynów energii. Natomiast po 2030 roku na znaczeniu mają zyskać technologie związane z wykorzystaniem wodoru i wychwytywaniem dwutlenku węgla.